01 July 2014

The Passion in Andalucia

 

ANDALUZJA. NAMIĘTNOŚĆ I PASJA.

 

Tam, gdzie wielkie drewniane wentylatory mielą nad głowami gęste od upałów powietrze, a zimna para zrasza rozgrzane ulice. Tam, gdzie wysokie palmy zaglądają do okien, a ich liście rzucają wielkie cienie na chodniki. Tam, gdzie olbrzymie muszle leżące na brzegu co chwilę porywane są z powrotem do morza przez gigantyczne fale. Tam, gdzie falbaniaste czerwone suknie, dźwięki gitary i stukot kastanietów wypełniają głośne ulice, słoneczne deptaki i wieczorne tawerny. Tam rodzi się wielka namiętność i pasja, która porywa ze sobą, nie pozwala pozostać obojętnym i zmienia to co wgłębi niewidzialne, a niemożliwe staje się już na zawsze możliwe.

 

 

 

ANDALUZJA jest synonimem Hiszpanii. To tutaj kumuluje się wszystko, co zazwyczaj kojarzy się z tym krajem: słońce i morze, pasja flamenco, tapas, pomarańcza, temperament i krwawa korrida. Sekretem wyjątkowości Andaluzji jest jej położenie. Obmywana przez wody Morza Śródziemnego i Oceanu Atlantyckiego, ziemia ta nie jest już częścią Europy i jeszcze nie jest częścią Afryki – trwa gdzieś pomiędzy ... Stolicą Andaluzji jest dostojna Sewilla, zwana też patelnią Hiszpanii. Temperatura tutaj sięga ponad 40 stopni C, a liczne kafejki i bary tapas stale puszczają na ulice zimną parę dla ochłody. Niedaleko Sewilli leży jedno z najstarszych miast Europy – Kadyks, w którym błękit Atlantyku i błękit nieba zlewają się niemal w jedną całość. Przemieszczając się dalej na południe dzikim wybrzeżem Costa de la Luz pełnym wiatraków na zielonych łąkach, dojeżdżamy w końcu do Tarify. To tutaj wody Morza Śródziemnego spotykają się i mieszają z wodami Oceanu Atlantyckiego, a na niebie aż gęsto od kolorowych latawców kitesurferów. Tutaj znajduje się także tak zwany Europa Point, czyli najbardziej na południe wysunięty kraniec Europy, z którego widać na wprost wybrzeże Afryki. Stąd już jest naprawdę niedaleko do brytyjskiego Gibraltaru. Charakterystyczna samotna szara skała słynie z wyjątkowych mieszkańców – małych małpek, które zaczepiają turystów, skaczą nad ich głowami i wdzięcznie pozują do zdjęć. Poruszając się dalej wybrzeżem w kierunku północnym, wjeżdżamy w słynne wybrzeże Costa del Sol, pełne szerokich piaszczystych plaż i kurortów z tłumami turystów oraz betonowych bloków z lat 70-tych. Tutaj warto odwiedzić wibrujące energią miasto Malaga ze znakomitymi barami tapas z tradycyjnie zaśmieconymi podłogami oraz licznymi deptakami i placami zastawionymi stolikami. Warto także pobłąkać się po Grenadzie, aby posłuchać głośnych ulicznych pieśniarzy oraz odwiedzić zespół pałacowy Alhambra. Wjeżdżając wgłąb lądu w część górzystą Andaluzji, natrafiamy na liczne Pueblos Blancos – przepiękne białe miasteczka zbudowane wyłącznie z białych kamiennic, przyozdobionych doniczkami z kolorowymi kwiatami. Warto zawitać także do dosłownie pękniętej wpół Rondy, w której sercu zieje gigantyczna przepaść. 

 

 

 

 

Jednak Andaluzja to przede wszystkim flamenco: namiętna czarnowłosa tancerka w falbaniastej czerwonej sukni, poruszająca się w rytm klaskania i dźwięków gitary, rozkołysane ruchy bioder, energetyczny step, dekoracyjna praca rąk i dłoni, autentyczność skrajnych emocji i rozdzierający serce śpiew. Namiętność i pasja towarzyszy zawsze prawdziwie przeżywanemu flamenco. "Flamenco jest głębsze niż wszystkie studnie świata i morza otaczające świat. Jest prawie nieskończone. Przychodzi z pierwszym szlochem i pierwszym pocałunkiem" (F. Garcia Lorca). Flamenco składa się z 4 podstawowych elementów: cante czyli głosu, baile czyli tańca oraz z toque – gitary i jaleo – klaskania i tupania. Jednak najważniejsze jest duende, czyli istota i dusza flamenco. Jeżeli poczujemy to magiczne zjednoczenie swojej osoby z dźwiękiem gitary, rytmem klaszczących dłoni i stukotu obcasów, śpiewem i okrzykami, to znaczy że pojawiło się duende. Bez duende nie ma prawdziwego flamenco. El duende jest duchem flamenco. Pochodzi z głębi i jest totalnym wyzwoleniem emocji i wyzbyciem się wszelkich lęków i zahamowań. Flamenco to indywidualna opowieść płynąca z głębi duszy, którą nosi w sobie każdy z nas. 

 

Andalucia, July 2013 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  

 

 

 

Back