17 January 2014

Mahaneh Yehuda Market in Jerusalem

 

To travel is to eat. 

Michelle Shappirio

 

 

 

 

 

 

W Jerozolimie codziennie robię zakupy na lokalnym bazarze, pełnym straganów ze świeżymi warzywami i owocami, aromatycznymi przyprawami, bakaliami, pieczywem, lokalną chałwą sprzedawaną na kilogramy i baklawą. Codziennie delektuję się lokalnymi specjałami – falafel i humus – daniami opartymi na ciecierzycy, które zagryzam pitą.

W piątek wieczorem zasiadam do pierwszej w moim życiu kolacji szabatowej. Szabat to inaczej ostatni siódmy dzień tygodnia, obchodzony jako dzień święty na pamiątkę tego, że dnia siódmego po zakończeniu aktu stworzenia Bóg odpoczywał. Szabat zaczyna się zaczyna się już w piątek wieczorem, ponieważ dzień dla Żydów zaczyna się po zmierzchu, a nie rano. Biorę udział w uroczystej kolacji według obrządku żydowskiego, po wcześniejszym wspólnym przygotowywaniu koszernego jedzenia. Po kolacji cały następny dzień w sobotę żaden Żyd nie ma prawa pracować, powinien tylko odpoczywać. Nie kursuje komunikacja publiczna, wszystkie sklepy są pozamykane. Żeby udać się gdziekolwiek, należy skorzystać z usług Palestyńczyków i Muzułmanów, którzy w ten dzień prowadzą autobusy i sprzedają w sklepach.

 

Israel, January 2013

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Back