19 March 2014

Dublin - the City of Poets and Writers

 
I would in that sweet bossom be 
(O sweet it is and fair it is!)
Where no rude wind might visit me. 
Because of sad austerities. 
I would in that sweet bossom be. 
 
I would be ever in that heart
(O soft I knock and soft entreat her) 
Where only peace might be my part. 
Austerities were all the sweeter 
So I were ever in that heart. 
 
James Joyce 

 

 

 

 

 

 

 

 

W tej słodkiej piersi chciałbym żyć, 
(W słodkiej tak i tak ślicznej!)
Przed zimnym wichrem tam się skryć. 
Że troski mam tak liczne, 
W tej słodkiej piersi chciałbym żyć. 

Chciałbym żyć wiecznie w sercu tym, 
(Pukam i słodko proszę)
Pokój by mnie ogarnął w nim. 
Troski byłyby słodsze, 
Gdybym żył wiecznie w sercu tym. 

James Joyce 

 

 

 

 

 

 

Ulewa, w czasie której niemożliwe jest przebywanie na zewnątrz, lekki przyjemny do spaceru deszczyk oraz deszcz, którego się w ogóle nie czuje, ale po mokrych ubraniach orientujemy się, że jednak musiało padać. Te trzy rodzaje deszczu naliczyłam podczas mojego spaceru ulicami Dublina, a rodowici mieszkańcy podobno rozróżniają jeszcze więcej rodzajów deszczu. Pomimo niesprzyjającej aury udaje mi się odwiedzić pomnik i dom James Joyce'a, słynną ulicę i szerszy niż dłuższy most O'connell oraz największy w Europie miejski park – Phoenix Park.

 

Dublin, March 2013

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Back