21 March 2014

Best Tomato Soup Ever in Aran Islands

 
Z miasta Galway płynę promem na wyspy Aran, będące prawdziwą ostoją irlandzkich tradycji. Na największej z trzech wysp mieszka około 800 mieszkańców. Posługują się oni wyłącznie językiem gaelickim, należącym do grupy języków celtyckich. Cała wyspa pełna jest tradycyjnych wiejskich chatek z dachami pokrytymi strzechą oraz łąk poprzedzielanych niskimi kamiennymi murkami. Wieje wyjątkowo silny wiatr, który szczególnie uciążliwy jest podczas pobytu na szczycie klifów, a krew w żyłach mrożą legendy mówiące o tym, ile ludzi zostało porwanych przez ten wiatr do oceanu. Ogrzewam się przy kominku w jedynej otwartej na wyspie knajpce, serwującej przepyszny krem z pomidorów z dodatkiem świeżo upieczonego brązowego chleba o lekko słodkawym smaku. Wracając z wysp z powrotem do Galway, przedsztormowe morze kołysze promem we wszystkie strony. Zaraz po dopłynięciu port zostaje zamknięty z powodu sztormu, przestają kursować promy i tym samym wyspy Aran są odcięte od świata dopóki morze się znowu nie uspokoi.
 
Aran Islands - Ireland, March 2013 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Back